piątek, 6 maja 2016

Prolog

 Wiecie...  czasem żeby stać sie lepszym, musimy cofnąć sie do miejsc w których czuliśmy sie bezwartościowi.
Do miejsc z których pragneliśmy uciec. A to właśnie one sprawiły że jesteśmy tacy jacy jesteśmy teraz. Silniejsi.

 Złe wspomnienia odciskają piętno, są wieczne, wracają w snach.
 Czasem w nocy budzimy się zlani potem bo właśnie odwiedził nas demon zwany Przeszłością.
Płakaliśmy, wiele razy tłumiliśmy w sobie emocje i niewypowiedziane słowa je potęgowały. 
Chcieliśmy po prostu być szczęśliwi lecz wszystko wokół było naszym ograniczeniem. 
Spychało nas w dół, mówiąc że jesteśmy niczym.

 Byłem tam, gdzie nie zesłałbym najgorszego wroga.
Byłem tam, skąd jedyną ucieczką była śmierć. 
Jeden moment i agonia sie kończy, pozostaje pustka. Chciałem tego, pragnąłem tego jak nigdy.
Po prostu zginąć. 
Bilet w jedną strone... to była jedyna droga ucieczki.

 Ciemność mnie otaczała, wokół byli ludzie którzy szeptali.
Nie chcieli mnie w swoim życiu, tak jak ja nie chciałem ich.

 Byli trucizną. 

 Nienawidzili mnie, tak jak ja nienawidziłem życia. 
Nie byli niczym innym, jak tylko sugestią aby sie zabić.
Nie miałem wyboru. 
Kilka razy kończyłem w łazience ze stalą w dłoni. 
Widziałem krew, nie tylko oczami wyobraźni. 

Ale... jestem tu.

 Dzięki jednemu człowiekowi, który pokazał mi droge. 

Jestem Edi. 

Żyje, choć tego nie chcieliście. 
Oddycham, choć sie dusiłem. 
Kocham, bo moge. 
Ciesze sie życiem, bo na to zasługuje.

 Chce wam pokazać te miejsca z których sie wyrwałem.
 Piekło przez które brnąłem i raj który widze teraz.
Nie popełniajcie moich błędów.

There’s no way out – i said.

No – there is other world, where you belong – he said.

Cześć. Jestem Edi, mam 20 lat. Historia tutaj opisana to cięższy okres mojego życia, który postanowiłem przekuć w opowiadanie :) Jeśli chcecie dostawać informację o nowych rozdziałach, zostawiajcie kontakt (twitter, email, ask itp ) w zakładce Informowani. Dziękuje za uwagę, pierwszy rozdział niebawem :)

11 komentarzy:

  1. Ojej, nie spodziewałam się, że to będzie historia z życia. Muszę się przyznać, że ja też pewien okres swojego życia przełożyłam na opowiadanie, ale w życiu bym się nie odważyła gdzieś tego wstawić, więc podziwiam za odwagę! ;d Jeśli chodzi o treść to podoba mi się ten początek, ale musisz przeczytać trochę o przecinkach, bo brakuje ci ich w naprawdę wielu miejscach, no i zwróć uwagę na końcówki w 1 os. l.poj (np. chcę zamiast chce) ;) Ale poza tym jest okej, będę czytać. I zapraszam też do mnie :3
    http://pisujesobie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow, niesamowite. Przeczytałam to chyba z cztery razy i jestem pod ogromnym wrażeniem. Widać, że masz dryg do pisania i świetnie Ci idzie, całość brzmi jak słowa piosenki czy jakiejkolwiek innej poezji, naprawdę dawno aż tak nie zachwycałam się tekstem pisanym. Brawo. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Powiem szczerze i krótko: ten prolog to arcydzieło!

    OdpowiedzUsuń
  4. Podpisuję się pod komentarzem Lady in blue. Mi osobiście bardzo się podobało, ale trochę raziły mnie w oczy te zapomniane przecinki oraz ę, którego również brakowało. Nie bierz tego do siebie, ja po prostu uwielbiam gramatykę oraz poprawiać ludzi.
    Wracając do treści, powiem jedno słowo : AWESOME.

    OdpowiedzUsuń
  5. Podpisuję się pod komentarzem Lady in blue. Mi osobiście bardzo się podobało, ale trochę raziły mnie w oczy te zapomniane przecinki oraz ę, którego również brakowało. Nie bierz tego do siebie, ja po prostu uwielbiam gramatykę oraz poprawiać ludzi.
    Wracając do treści, powiem jedno słowo : AWESOME.

    OdpowiedzUsuń
  6. Podpisuję się pod komentarzem Lady in blue. Mi osobiście bardzo się podobało, ale trochę raziły mnie w oczy te zapomniane przecinki oraz ę, którego również brakowało. Nie bierz tego do siebie, ja po prostu uwielbiam gramatykę oraz poprawiać ludzi.
    Wracając do treści, powiem jedno słowo : AWESOME.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak dla mnie odrobinę za krótko, wolę raczej konkretną porcję tekstu, nawet w prologu. Póki co nie wiem czy mam temu chłopakowi współczuć, bo nie wiem co go w życiu spotkało, by chwycić się myśli o samobójstwie, dziś wielu czyni takie coś na pokaz lub z powodu, że mamusia nie chce kupić i-Phone :)
    Zobaczę jednak jak będzie dalej.

    Pozdrawiam i w wolnej chwili zapraszam do siebie
    gowniarze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Przeczytałam prolog i te wszystkie uczucia są mi tak dobrze znane, to straszne.. Biorę się za czytanie reszty.

    OdpowiedzUsuń
  9. To chyba pierwsze opowiadanie jakie widzę, które jest opisaną prawdziwą historią. Całość jest tajemnicza i intrygująca. Gwarantuję Ci, że zostanę na dłużej, żeby poznać Twoją historię. Cieszę się, że wyszedłeś z tego mrocznego miejsca, które tutaj pokrótce opisałeś.

    Zapraszam także do siebie,
    pozdrawiam!
    OCZY w OGNIU

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakiś czas temu zostawiłeś link do swojego opowiadania u mnie na blogu. Teraz dopiero postanowiłam zacząć je czytać. Moje odczucia odnośnie Prologu są jak najbardziej pozytywne, czyt. zaintrygował mnie. Jest trochę krótki, lecz widzę, że mam tyle rozdziałów do nadrobienia, że może nawet lepiej.;)
    Komentarze nogą pod rozdziałami mogą nie pojawiać się regularnie lub nawet sporadycznie. Zamierzam jednak czytać Twoje opowiadanie.
    Bez przedłużania lecę dalej.
    Trzymaj się. ;)

    OdpowiedzUsuń